0

Skąd brać motywację?

Dla kogo to robisz?

Często spotykam się z pytaniem „dla kogo to robisz? dla kogo tyle ćwiczysz”?
Początkowo mnie to dziwiło, bo odpowiedź, w moim mniemaniu, była bardziej niż oczywista – dla siebie.

Później okazywało się, że ogromna część osób z którymi rozmawiałem, potrzebowała motywacji z zewnątrz. Potrzebowali uznania innych osób, żeby podjąć jakiekolwiek działania w kierunku zmiany swojego ciała lub życia.
Dla chłopaka, dla dziewczyny… a czasami dla swojego „Ex”, żeby zobaczył co stracił  To prosta droga do niskiej samooceny i ciągłego zamartwiania się.
Dlaczego szczęście ma być zależne od osób trzecich? To nie oni żyją twoim życiem. To nie oni budzą się codziennie w twoim ciele. To nie oni będą żyć z konsekwencjami decyzji jakie podejmiesz.

Jedyną osobą od której warto przyjmować rady i dla której warto się zmieniać jesteś ty sama / sam.
Wyobraź sobie, że masz możliwość porozmawiania z samą / samym sobą o 10 lat młodszą / ym. Założę się, że lista rad będzie dosyć długa. Możesz teraz zrobić sobie ogromny prezent i wyobrazić sobie, że masz 10 lat więcej i wracasz do chwili obecnej. Co „Ty o 10 lat starsza” powie „obecnej tobie”?
To pokazuje idealnie, że masz teraz możliwość sprawienia, że „ty o 10 lat starsza”, wróci do „obecnej ciebie”, nie z długą listą rad, ale z długą listą podziękowań.
Spraw, że kiedy obudzisz się za 10 lat, będziesz mogła sobie powiedzieć „to jest dokładnie to czego chciałam!”

Podejmuj decyzje, które będą miały znaczenie w przyszłości i nie przejmuj się rzeczami, o których po miesiącu nie będziesz pamiętać.

Wszystko co robisz, rób dla siebie.
Zacznij od teraz!

pixabay.com

 

Comments

comments

Fitness kuchnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.