0

Sukces to pasmo porażek

Zauważyliście pewną prawidłowość związaną z sukcesem?
Praktycznie wszystkie media pokazują nam zakrzywiony obraz sukcesu.
Nie chodzi tutaj o konkretną rzecz. Nieważne czy sukcesem będzie świetna sylwetka, własna firma czy też awans na stanowisko partnera w międzynarodowej korporacji. Prawie wyłącznie, sukces, jest przedstawiany, jako spacer po wiosennej łące, w pełnym słońcu, zarezerwowany dla ludzi o wyjątkowych zdolnościach.

Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Sukces to pasmo ciągłych porażek i upadków. Sukces jest domeną zwykłych ludzi, którzy nie bali się spróbować. James Dyson, twórca firmy Dyson, wartej obecnie 4,4 mld dolarów, przyznał się ostatnio w wywiadzie dla Businessweek, że jego życie w 99% składa się z porażek. Testuje nowe pomysły, a one wszystkie upadają. Jednak ciągle próbuje.

Dokładnie ta sama zależność zachodzi w walce o wymarzone ciało.
Reklamy i media karmią nas obrazami uśmiechniętych ludzi, którzy zaczęli diety czy treningi kilka miesięcy temu, a teraz cieszą się z efektów. Ale co działo się przez te kilka miesięcy?

Nikt jakoś nie wspomina o masie wyrzeczeń, niedospaniu, zmęczeniu, irytacji, przegapionych imprezach. O tym jak zwykłe Kinder bueno, czy inny batonik, potrafi wiercić dziurę w głowie i stać się problemem numer jeden na całym świecie.
O tym jak mózg zaczyna na poczekaniu wymyślać miliony powodów, dla których nie warto walczyć o swoje: bo kołdra taka ciężka, bo pada, bo wieje, bo zimno, bo gorąco, bo taki batonik to tylko 30 min dodatkowego treningu itd.

Dlatego blisko 98% (wg. różnych badań) osób przechodzących na dietę, poddaje się przed uzyskaniem efektów. Obraz z mediów kontra rzeczywistość i od razu widać, że to nie tak miało być.

Więc oto kilka słów prawdy: Będzie ciężko, ale będzie warto!
Nieważne, że upadniesz 10 razy. Ważne, że podniesiesz się 11.

walka

Comments

comments

Fitness kuchnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.